EPIDEMIA LEKÓW PRZECIWBÓLOWYCH

Data dodania: 10.09.2019

Jesteśmy rekordzistami Europy, a także znajdujemy się w światowej czołówce… niestety w niechwalebnej dziedzinie: SPRZEDAŻY LEKÓW PRZECIWBÓLOWYCH ! 

Polacy stosują około 2 mld leków przeciwbólowych rocznie!
💊 około 10%  leków przeciwbólowych wypisywanych jest przez lekarzy
💊 6% Polaków zażywa LEKI zanim nadejdzie ból
💊 40% Polaków sięga po leki przeciwbólowe nawet przy niewielkich dolegliwościach 


Leki przeciwbólowe w Polsce sprzedawane są nie tylko w aptekach ale np. kioskach, sklepach spożywczo-monopolowych, stacjach benzynowych. Reklamy telewizyjne wspierają wizerunek produktów podpowiadając konsumentom o wyimaginowanych dolegliwościach, często tym samym indukując je.

Podprogowa informacja dedykowana naszej podświadomości o „normalności” i pełnej dostępności leków,  zbudowała nieświadomy mechanizm nawykowego działania.


Jakby conajmniej BÓL był głównym nurtem wiodącym dnia człowieka XXI wieku.


W większości krajów, w których władza i społeczeństwo są bardziej świadome, tego typu reklama i marketing jest zakazany, a sprzedaż produktów leczniczych odbywa się w wyznaczonych do tego punktach.

Według Wikipedii powołującej się na Międzynarodowe Towarzystwo Badania Bólu:
„Ból (łac. dolor; gr. algos) – subiektywnie przykre i negatywne wrażenie zmysłowe i emocjonalne, powstające pod wpływem bodźców (tzw. nocyceptywnych) uszkadzających tkankę lub zagrażających jej uszkodzeniem. Ból jest odczuciem subiektywnym, dlatego jest nim wszystko to, co chory w ten sposób nazywa, bez względu na obiektywne objawy z nim związane.”

W pierwszej kolejności warto podkreślić, że jest to uczucie subiektywne przez co lecząc się na własną rękę, nie znając właściwych wskazań, przeciwskazań a przede wszystkim interakcji z innymi lekami lub składnikami żywności… możemy sobie bardziej zaszkodzić niż pomóc:

  • Znane są przypadki popicia leków na receptę (nasercowych, psychiatrycznych) sokiem grejpfrutowym, co powodowało śmierć po kilku godzinach.
  • Chroniczne krwawienia z nosa po stosowaniu preparatów na katar/zatoki (oczywiście opatrzone wielkim, kolorowym napisem ZATOKI) z pseudoefedryną i nie tylko! W trakcie przeziębienia łączymy leki przeciwbólowe, przeciwzapalne i „na zatoki”, które działają jak istna BOMBA! 
    Skład się często powiela, łatwo przekroczyć dawkę maksymalną, tym samym spowodować nawet marskość wątroby.
  • Badania wskazują również, że młode kobiety coraz częściej sięgają po preparaty przeciwbólowe. Uważajmy, jeżeli widzimy tego typu problem w rodzinie.
    Leki przeciwbólowe wpływają bezpośrednio na funkcjonowanie układu rozrodczego, cyklu menstruacyjnego a stosowanie paracetamolu w ciąży może indukować autyzm.

W dalszej kolejności powinniśmy zdać sobie sprawę, że ból jest objawem choroby, swoistą wskazówką medyczną. Maskowanie tego uczucia/doznania/efektu i wszelkie działania „przeciw” bólowe są terapeutyczną iluzją. 


O ile medycyna konwencjonalna powinna korzystać z syntetycznych, ludzkich wynalazków z rozumem, doraźne, o tyle współczesna nadinterpretacja, hipochondria społeczna a także wszechogarniający konsumpcjonizm spowodowały, że leki uznawane są za podstawę leczenia.

Stworzyliśmy nawyk przeciwdziałania pojedynczym emocjom złożonym środkami, których każde jednorazowe zastosowanie odbija piętno na naszym organizmie. Zmiany zauważalne są w perspektywie czasu, często niedostrzegalne na pierwszy rzut oka.

Tak często medycyna nazywa przebieg choroby o charakterze „bezobjawowym”.

Podam kolejny, niebezpieczny przykład „najbezpieczniejszego” leku przeciwbólowego, przeciwgorączkowego:

PARACETAMOL

Działania niepożądane

Paracetamol rzadko może powodować zaburzenia gastryczne i osutkę.
Bardzo rzadko – niedokrwistość, agranulocytozę i uszkodzenie nerek. Przedawkowanie paracetamolu może prowadzić do niewydolności wątroby, a nawet zgonu.

Objawy przedawkowania paracetamolu:

  • wymioty
  • biegunka
  • nudności
  • bóle brzucha
  • nadmierna potliwość
  • żółtaczka

Po przedawkowaniu należy jak najszybciej udać się do szpitala.”


Czy naprawdę DZIAŁANIA NIEPOŻĄDANE powinniśmy uznać za „normalne”?
Z pewnością nie jest to naturalne.

Stosujemy coś co z jednej strony leczy jedno, NISZCZY drugie.
Nie bagatelizujmy tego!

Sprytni przedsiębiorcy, koncerny farmaceutyczne wyprzedziły nasze proste potrzeby odpowiadając swoimi produktami o atrakcyjnym, marketingowym zabarwieniu.

Przeciwdziałajmy bólowi aktywnie,
pracując nad sobą i swoimi słabościami.

Nie dajmy się zwieść pozorom.